Odszkodowanie w transporcie międzynarodowym

Ile będziesz musiał zapłacić gdy coś się stanie z ładunkiem w trakcie przewozu?

Będąc przewoźnikiem pewnie już od dawna wiesz, że prowadzisz swoją działalność na zasadzie ryzyka, czyli gdy pojawią się jakieś problemy to niezależnie od tego, czy powstały z Twojej winy czy nie, i tak ponosisz za nie odpowiedzialność. Jeśli zatem towar, który przewozisz zostanie uszkodzony lub zaginie będziesz musiał zapłacić odszkodowanie. Ale czy wiesz ile faktycznie będziesz musiał zapłacić? Jak to policzyć? Co w przypadku, gdy towar zostanie częściowo uszkodzony? I co to są te SDR’y?

Postaram się nieco „oswoić” ten temat i odpowiedzieć na powyższe pytania.

Ile będziesz musiał zapłacić gdy coś się stanie z ładunkiem w trakcie przewozu?

  1. Ale najpierw kilka podstawowych kwestii.

Przede wszystkim mówimy o transporcie międzynarodowym, nie o krajowym. Chodzi o to, że w przypadku tego pierwszego obowiązuje Konwencja CMR (Konwencja o Umowie Międzynarodowego Przewozu Drogowego Towarów), która reguluje także kwestię odszkodowania. Co ciekawe chroni przewoźnika ograniczając jego odpowiedzialność za ładunek oraz wysokość odszkodowania. Prawo krajowe nie jest tak łaskawe dla przewoźników.

Dla Ciebie będzie istotny art. 23, 24,25 i 26 Konwencji CMR. Dlaczego, bo tam właśnie jest mowa o odszkodowaniu. Nie będę Ci cytować przepisów, jeśli masz chęć zajrzyj do konwencji, tu masz link: https://wsiz.rzeszow.pl/pl/Uczelnia/kadra/kferet/Documents/konwencja_cmr.pdf

  1. Na co powinieneś zwrócić uwagę, gdy mowa o odszkodowaniu?

Po pierwsze pamiętaj, że odszkodowanie oblicza się według wartości towaru w tym miejscu i w tym czasie, w którym go przyjąłeś. Inna będzie wartość danego towaru w Niemczech, inna we Francji inna w październiku a jeszcze inna w czerwcu. Widać to bardzo mocno np. w branży spożywczej ale nie tylko. Dla Ciebie jest istotna jego cena tam, gdzie go przyjąłeś i w czasie, gdy faktycznie miało to miejsce.

Kolejna rzecz to faktyczna cena towaru. Przepis mówi o cenie giełdowej, a w razie jej braku bieżącej cenie rynkowej a w razie braku ich obu „zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości”. Najlepiej jest zażądać od zleceniodawcy faktury, ponieważ np. dla dużego hurtownika za duże zamówienie cena będzie inna niż dla małego przedsiębiorstwa robiącego mniejsze zamówienia. Można też posiłkować się pomocą rzeczoznawcy. Twój ubezpieczyciel zapewne współpracuje z kimś takim.

I teraz clou programu. Konwencja CMR ogranicza maksymalną wartość odszkodowania jaką możesz zapłacić jeżeli towar zostanie uszkodzony lub skradziony.Odszkodowanie nie może przekraczać 8,33 jednostki rozrachunkowej za jeden kilogram brakującej wagi brutto”. Jednostka rozrachunkowa to „specjalne prawo ciągnienia utworzone przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy”, czyli specjalna „wirtualna waluta” tzw. SDR. Wartość tej jednostki w zł określa NBP (możesz ją znaleźć na końcu tabeli kursów walut na jego stronie: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/kursy/kursya.html ).

  1. O co chodzi z tymi SDR’ami?

Konwencja mówi, że odszkodowanie nie może przekraczać 8,33 SDR za jeden kg brakującej masy towaru. Porównajmy dwie sytuacje. Wieziesz jabłka, których cena nie jest zbyt wysoka. Załóżmy, że ich wartość za kg to 1 zł (za tyle je kupił zleceniodawca), zatem maksymalne odszkodowanie jakie zapłacisz za kg utraconego kg może wynosić :

8,33 SDR x 1kg x 4,91 PLN = 40,81 PLN

(4,91 PLN to wartość SDR określona w złotych polskich przez NBP w dniu 05.01.2018)

Wydaje się dużo, ale pamiętaj, że to maksymalna kwota odszkodowania za 1 kg towaru. Za jabłka zapłacisz 1 zł za kg plus proporcjonalny zwrot przewoźnego, cła i innych wydatków związanych z przewozem. Ale co się wydarzy, gdy będziesz wiózł laptopy? Niech wartość takiego laptopa wyniesie 10 tys. zł (wieziesz laptopy gamingowe, a te cudeńka nie kosztują mało), gdybyś wiózł je tylko na terenie Polski zapłaciłbyś 10 tys. za każdą uszkodzoną sztukę, ale w transporcie międzynarodowym Ciebie nadal za kg tego laptopa obowiązuje maksymalna wartość odszkodowania wynosząca 40,81 zł. Jest różnica? Ma to ogromne znaczenie np. przy przewozie materiałów o dużej wartości i niewielkiej masie jak kosmetyki, ubrania, elektronika itp.

  1. Kwota specjalnego interesu.

Ale, ale. Zleceniodawca zapewne doskonale wie, że Konwencja ogranicza wysokość odszkodowania i odnosi ją do masy utraconego ładunku. Dlatego korzysta z innej możliwości – z tzw. kwoty specjalnego interesu. Do listu przewozowego wpisuje się kwotę ewentualnego odszkodowania (naturalnie wyższą od tego przewidzianego przez Konwencję), ale robi się to za dodatkową opłatą dla przewoźnika. Musisz wiedzieć, że wieziesz coś szczególnie cennego, ponieważ będziesz wtedy mógł się odpowiednio do tego przygotować, np. odpowiednio ubezpieczyć, uświadomić kierowcy, co wiezie, co może wpłynąć na to jak będzie zachowywał się na drodze. To, że wieziesz cenny ładunek oznacza większą odpowiedzialność, czyli większe koszty dla Ciebie stąd dodatkowa opłata.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. To, że np. doszło do wypadku nie oznacza, że cały towar nie nadaje się już do użytku. Mogło dojść do częściowego uszkodzenia towaru, a nawet ta część, która uległa zniszczeniu może zostać w jakiś sposób wykorzystana tyle, że w innej formie – tłuczkę szklaną też można sprzedać i tym samym zmniejszyć straty zbitych kryształów. Warto skorzystać z pomocy rzeczoznawcy, z którymi często współpracują ubezpieczyciele.

Jak widzisz w porównaniu do transportu krajowego regulowanego prawem przewozowym w transporcie międzynarodowym Konwencja CMR daje przewoźnikom dużo korzystniejsze rozwiązania dotyczące odszkodowania. Nie musisz zatem wpadać w panikę gdy towar zostanie uszkodzony, szczególnie jeśli jesteś odpowiednio ubezpieczony. Szerokości!