Przyjęty Pakiet Mobilności oznacza koniec polskiego transportu międzynarodowego?

Gwóźdź do trumny polskiego transportu międzynarodowego? Tak o przyjętym przez europosłów Pakiecie Mobilności wypowiadają się przewoźnicy oraz eksperci z branży TSL. Jakie zmiany wprowadzili parlamentarzyści dla firm transportowych, kiedy wejdą w życie?

  1. Długie procedowanie Pakietu Mobilności
  2. Jakie zmiany wprowadza Pakiet Mobilności
  3. Jest jeszcze ratunek dla polskiego transportu?

 

1.Długie procedowanie Pakietu Mobilności

Od kilkudziesięciu miesięcy firmy z branży TSL, a także stowarzyszenia oraz zrzeszenia transportowe wspólnie z polskim rządem oraz rodzimymi europarlamentarzystami obserwowali postęp Pakietu Mobilności uchwalonego 4 kwietnia przez Parlament Europejski. Niestety nadzieje, jakie niosły ze sobą ostatnie głosowania, które kończyły się przesunięciem unijnych dyrektyw transportowych na dalsze miesiące zostały rozwiane wraz z ostatnim posiedzeniem Parlamentu. Większością głosów zostały przyjęte zasady dotyczące delegowania kierowców, czasu jazdy, przerw i odpoczynków oraz dostępu do rynku przewozów (kabotaż).

  1. Jakie zmiany wprowadza Pakiet Mobilności?

„Liczymy na to, że prace nad Pakietem Mobilności nie zakończą się w tej kadencji Parlamentu Europejskiego. Wspólnie z rządami wielu europejskich państw nadal będziemy bronili firm transportowych przed wprowadzeniem niekorzystnych dla branży przepisów.” – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Pakiet Mobilności wprowadza zmiany w każdym aspekcie międzynarodowego transportu drogowego. Nowości czekają między innymi kabotaż, zasady delegowania pracowników oraz czasu jazdy oraz przerw i odpoczynków. Według ekspertów przyjęte zmiany wpłyną negatywnie na polski biznes transportowy, poprzez znaczne zwiększenie kosztów działalności przewoźników. Jakie dyrektywy wprowadzili europosłowie?

2.1 Kabotaż

Choć głosowano nad sprawozdaniem dotyczącym dostępu do rynku przewozów, to zmiany dotyczą głównie kabotażu. Ich wykonywanie zostało ograniczone do trzech dni, po czym ma nastąpić 60-godzinna przerwa pojazdu w kraju jego rejestracji od kolejnego przewozu w tym samym państwie. Dodatkowo co cztery tygodnie, pojazdy miałyby wracać do baz. Ponadto ma zostać wprowadzone rejestrowanie przekroczenia granic danego państwa za pomocą tachografów umieszczonych w pojazdach.

2.2 Delegowanie

Mniej biurokracji oraz jasne zasady delegowania – takimi wartościami kierowali się popierający zmiany w ramach Pakietu Mobilności. Reforma ma dotyczyć kabotażu oraz transportu transgranicznego, bez przewozów tranzytowych, przewozów dwustronnych i przewozów dwustronnych z jednym dodatkowym załadunkiem lub rozładunkiem w każdym kierunku (lub dwóch w drodze powrotnej).

2.3 Lepsze warunki pracy

Europosłowie zdecydowali także o wprowadzeniu zmian w kwestii warunków pracy kierowców ciężarówek. Co najmniej co 4 tygodnie będą musieli wrócić do domu, jednocześnie zakazując odbioru obowiązkowego odpoczynku pod koniec tygodnia w kabinie pojazdu.

  1. Jest jeszcze ratunek dla polskiego transportu?

„Jeżeli wersja ta zostanie utrzymana, dla polskiej gospodarki oznacza to likwidację przeszło połowy miejsc pracy w międzynarodowym transporcie drogowym – branży, która zatrudnia ponad 300 tysięcy pracowników. Pakiet to także zwiększenie kosztów eksportu dla polskich towarów, których przeszło 80% wysyłanych jest na rynki Unii Europejskiej transportem samochodowym.” -­­ tłumaczy w swoim opracowaniu Maciej Wroński, Prezes Stowarzyszenia Pracodawców Transport Logistyka Polska. Póki co Pakiet Mobilności będzie teraz tematem trilogu, czyli rozmów pomiędzy Radą Europejską, Komisją Europejską oraz Parlamentem Europejskim. Na razie ich termin jest nieznany, lecz jest to najprawdopodobniej ostatnia szansa dla polskich przewoźników na pozytywny kształt Pakietu Mobilności.

http://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20190402IPR34671/transport-stanowisko-parlamentu-w-sprawie-reformy-przewozow-miedzynarodowych

Pakiet Mobilności przyjęty przez Parlament Europejski

 

https://www.gov.pl/web/infrastruktura/bronimy-polskich-firm-transportowych-przed-zlymi-przepisami