Francja, kierowca w delegacji- nowe przepisy?

Nowe obowiązki dla zagranicznym firm transportowych delegujących kierowców do pracy na terytorium Francji

To już pewne, że 1 lipca 2016 r. wejdzie w życie francuska ustawa Loi Macron. Rząd Republiki 9 kwietnia br. wydał bowiem dekret wykonawczy dotyczący pracowników transportu drogowego delegowanych przez firmy nie posiadające siedziby we Francji. Reguluje on zastosowanie zapisów francuskiego Kodeksu Pracy; w szczególności precyzuje zapisy ustawy o płacy minimalnej. Nowe przepisy wprowadzają stawkę w wysokości 9,67 euro (brutto) za godzinę oraz szereg obowiązków formalnych dla zagranicznym firm transportowych i francuskich zleceniodawców. Przepisy będą mieć zastosowanie do kabotażu oraz przewozów dwustronnych. Za ich nieprzestrzeganie grożą oczywiście poważne sankcje.

Francja

Nowa ustawa uderzy z pewnością w polskich przewoźników, którzy odczują poważne obciążenia finansowe i administracyjne. Dla wielu z nich oznacza to po prostu opuszczenie tamtejszego rynku.

Sposób na poprawę konkurencyjności francuskiego transportu drogowego

Wprowadzenie płacy minimalnej dla zagranicznych kierowców ciężarówek we Francji to nic innego jak odpowiedź tamtejszego rządu na falę krytyki i lawinę strajków, która przeszła przez kraj w 2014 i 2015 r. Firmy transportowe znad Sekwany od dawna bowiem narzekały na tańszą konkurencję z Europy Środkowo-Wschodniej; w tym także na polskich przedsiębiorców przewozowych. Francuscy przewoźnicy twierdzą przy tym, że ich rywale są nieuczciwi i stosują dumping socjalny. Aby ratować lokalny transport i wzmocnić swoją pozycję związkowcy podejmowali różne akcje protestacyjne, które efektywnie paraliżowały ruch na ulicach, obwodnicach i autostradach w całej Francji przez wiele tygodni.

Metody te okazały się bardzo skuteczne, gdyż rząd w Paryżu natychmiast zdecydował się na przyjęcie ustawy narzucającej płacę minimalną m.in. dla kierowców wykonujących operacje kabotażu, a także wożących ładunki do Francji lub z Francji. Ustawa Loi Macron (od nazwiska ministra gospodarki Emmanuela Macrona została uchwalona 10 lipca 2015 r. przez Francuski Parlament w ramach dostosowania francuskiego prawa do „wdrożeniowej” Dyrektywy 2014/67/UE. Przez kilka ostatnich miesięcy trwały prace nad przepisami wykonawczymi do tej ustawy. Teraz nowe prawo wchodzi w życie.

Bariery administracyjne dla zagranicznych przewoźników

Zgodnie z przyjętym dekretem nr 2016–418 do ustawy Macrona od pierwszego lipca 2016 r. przedsiębiorcy wykonujący przewozy we Francji będą musieli wypłacać kierowcom wynagrodzenie w wysokości przynajmniej 9,67 euro za godzinę (stawka ta jest dwukrotnie wyższa niż ta wprowadzona w Niemczech). Przepisy ustawy mają zastosowanie do wszystkich kierowców w transporcie międzynarodowym z wyjątkiem tranzytu. Dodatkowo wynagrodzenie to musi być powiększone o dodatek za wysługę lat wynikający z obowiązującego we Francji układu zbiorowego płac dla sektora transportu.

Ustawa przewiduje także szereg wymogów administracyjnych dla przewoźników spoza Francji. Zagraniczni przedsiębiorcy będą musieli wypełnić zaświadczenie o delegowaniu dla każdego kierowcy w języku francuskim (ważne będzie ono pól roku). Dokument musi zawierać dane kontaktowe firmy, osób nią zarządzających, oznaczenie systemu ubezpieczeń społecznych oraz dane dotyczące kierowców, stawki godzinowe brutto (w przeliczeniu na euro), koszty diet i ryczałtów, a także dane firmy lub osoby fizycznej pełniącej funkcję przedstawiciela na terenie Francji.

Ustawa wprowadza też obowiązek posiadania przez firmy zagraniczne przedstawiciela we Francji władającego językiem francuskim, odpowiedzialnego za kontakty z instytucjami francuskimi podczas trwania świadczenia usług. Pełnomocnik ten będzie musiał dysponować odcinkami wypłat za okres oddelegowania każdego kierowcy lub innymi równoważnymi dokumentami świadczącymi o wynagrodzeniu. Oprócz tego każdy kierowca będzie zobligowany posiadać przy sobie przetłumaczoną umowę o pracę i potwierdzenie, że został zgłoszony jako pracownik delegowany.

Za nieprzestrzeganie przepisów przewidziano sankcje nie tylko dla przewoźników, ale także dla zleceniodawców. Za nieprawidłowości w zgłoszeniach i dokumentacji kara może wynieść nawet 500 000 euro.

Podsumowując

Francuska ustawa o płacy minimalnej (podobnie jak niemiecki MiLoG) stanowi poważną barierę dla swobody świadczenia usług przez zagraniczne firmy transportowe. Dla polskich przewoźników nowe przepisy mogą oznaczać nie tylko wzrost kosztów prowadzenia działalności, ale również całkowitą rezygnację z tamtejszego rynku. Dla tych, którzy mimo wszystko utrzymają się w tym biznesie liczne obowiązki notyfikacyjne mogą stanowić poważną barierę w realizacji transportów na terenie Republiki Francuskiej. Konieczność opracowania dokumentacji pracowniczej po francusku, obowiązek wyznaczenia przedstawiciela do kontaktu, obowiązek przechowywania części dokumentacji pracowniczej w pojeździe oraz konieczność wypłacania wszystkich świadczeń prędzej czy później sprawi, że wykonywanie przewozów do i z Francji oraz kabotażu stanie się po prostu nieopłacalne.

Czy ten pesymistyczny scenariusz sprawdzi się pokaże czas.

 

Zapisz